Second Hand from London

6 kwietnia 2014

To chyba najbardziej znany second hand w Poznaniu. Mieści się on przy ul. Św Marcin 66/72, tuż nad Biedronką. Podzielony on jest na dwie części, w każdej z nich dostawa towaru jest innego dnia. Sklep może pochwalić się naprawdę ogromnym wyborem odzieży i dodatków wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Godziny otwarcia:
Pn 10-20
Wt 10-17
Śr 10-20
Cz 10-20
Pt 10-17
Sb 9-16
Nd 10-14

Cennik:

Pn – 45zł
Wt – 40zł
Śr – 35zł
Cz – 25zł
Pt – 10zł
Sb – 65zł DOSTAWA!!!
Nd – 55zł

Pn – 25zł
Wt – 10zł
Śr – 65zł DOSTAWA!!
Cz – 55zł
Pt – 45zł
Sb – 40zł
Nd – 35zł

Second Hand from London

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zachęcam do odwiedzin :)

Odpowiedzi: 30 do wpisu “Second Hand from London”

  1. Paulina pisze:

    To mój ulubiony second hand, długie godziny otwarcia, więc zaglądam sobie o 19. Znalazłam sporo rzeczy dziecięcych i firmowych sweterków. Spodnie też mają firmowe, ale nie znalazłam jeszcze swojego rozmiaru.

  2. Iga pisze:

    Towar maja fajny, ale niestety ilość handlujących allegrowiczów przerażająca…;-(

  3. Paulina pisze:

    Denerwujące panie sprzedające, które ciągle głośno obgadują inne koleżanki z pracy i sprzątają, układają ubrania akurat w tym samym momencie, co chce się je przeglądać.

  4. KASIA pisze:

    Towar super! ale panny które tam sprzedaja sa straszne. wredne i nie potrafia sie zachowac. bardzo niegrzeczne !!!

  5. Aga pisze:

    bardzo lubię ten lumpek :) co do Pań to nie wiem czy są nieprzyjemne, bo ja zawsze trafiam na miłą obsługę i sobie z nimi rozmawiam przy kasie.

  6. orient pisze:

    to znaczy, że na przykład jedna rzecz w poniedziałek kosztuje 45 zł?

  7. Mel pisze:

    Fajny sklep, duży wybór i dogodne godziny.. nie lubię tylko tych wiecznie obgadujących się wzajemnie pracownic. Na szczęście kilka z nich to bardzo miłe osoby. Ludzie o słabszych nerwach powinni odpuścić sobie wizyty w dni dostaw o wczesnej porze gdyż nalot babiszonów z targowisko jest trudny do przetrwania.. łokcie i protezy idą w ruch..

  8. ag1212 pisze:

    Dawno tam nie byłam w dniu dostawy ale w inne dni towar bardzo przebrany i nie ma w czym wybierać. Kiedys bardzo go lubiłam a teraz w porównaniu z innymi to niestety ale zszedł na psy.

  9. paula pisze:

    Ciuchy moze i fajne, ale obsługa fatalna. Panie wredne, jedna na drugą gada nie zwazajac na nikogo. I to ukladanie ciuchow i przesuwanie na wieszakach nie wiadomo po co, akurat wtedy gdy ja chcę obejrzeć. I to przenoszenie ciuchow z sali A na sale B akurat jak jest drozej na tej drugiej sali. Przeciez jak ktoś jest stalym klientem to i tak się zorientuje.

  10. ola pisze:

    Ciuchy super i czesto wychodze z niego obkupiona, ale nie wiem dlaczego pozwala się w tym sklepie na to, żeby jedna i zawsze ta sama ruda pani, ktora ewidentnie kupuje ciuchy na handel, zgarniala wszystkie sukienki na podloge zaraz po tym jak pierwsza wbiegnie do wieszaka z nimi. Nikt nie moze wtedy sobie ich przegladac, bo zawsze je wszystkie jednym ruchem zgarnia, kladzie na podloge i przykrywa plachtą zeby nikt ich nie dotykal. Co tydzien ta sama sytuacja. Potem wieszak z sukienkami stoi pusty i nie ma w czym wybierac a i tak okazuje sie po paru godzinach, ze wybrala pare sztuk ze stu.
    W tym samym czasie wiele kobiet mogloby sobie cos z nich wybrac, ale jak ruda pani robi po 2 godzinach przebierke z tej kupy sukienek, to juz jest mniej ludzi niz na poczatku. Mysle, ze sklep na tym tylko traci. Tylko pytanie dlaczego na to pozwala. Czyzby panie ekspedientki dostawaly „w łape” i przymykaly na to oko? Dajcie innym kobietom cos kupic z tych sukienek!!!

    • Dagmara pisze:

      Ten lumpek jest dogadany z tymi co biorą na handel wiem bo pracowałam kiedyś też w lumpie i też do mnie przychodzili i pytali czy będę im odkładać rzeczy albo czy gdzieś z boku mogą wisieć rzeczy tylko dla nich żeby wbiegli i zabrali od razu.

      • Dagmara pisze:

        Przy okazji jeden z Panów który mi proponował taki układ zdradził po jakimś czasie że jest dogadany na taki układ z spora liczba lumpeksow między innymi właśnie z form London. Szkoda bo wszyscy jako klienci powinniśmy być tak samo traktowani..

  11. klaudia pisze:

    Ja też nie rozumiem czemu tak jest z sukienkami i czemu nikt na to nie reaguje… wieszak od razu na wejściu jest pusty…
    klaudia ostatnio opublikował…U szafiarkiMy Profile

  12. lidzia pisze:

    bardzo fajny towar,ciuchy naprawde super. Nigdy mi sie nie zdarzylo zeby obsluga byla nie miła wrecz przeciwnie, a to ze sobie o kims pogadaja to standard w polsce nawet nauczycielki sobie plotkuja.

  13. Kupująca pisze:

    Mam wrażenie, że sprzedawczynie dostaja ,,w łapę” od straganiar

  14. Katarzyna pisze:

    To prawda, przesuwanie/ściskanie ubrań na wieszaku przez obsługę jest baaardzo denerwujące

  15. Anielka pisze:

    Jestem stała bywalczynią tego sklepu. Ostatnio ,nie wytrzymuje nerwowo jak można tolerować takie zachowanie. Straganiara ruda która leci z niską blond dziewczyną zgarnia wszystkie sukienki ,tarza po ziemi robi stos brudnych rzeczy .Nie ma możliwości złapania nawet jednej kiecki. Wybiera najlepsze kiecki,a reszte wytarzane po ziemi odwiesza.Dlaczego sprzedawczynie tolerują od lat takie zachowanie,dostają w łape.

  16. Jola pisze:

    Dużym plusem, który sprawia, że wciąż tam wracam, jest częsta dostępność duużej rozmiarówki. Nigdy nie chodzę w dzień dostwy, zawsze w najtańsze dni, a jednak zwykle coś znajdę – ot trzeba się trochę naszukać i ignorować przepychające się baby targowe (przez nie nawet nie zaglądam w dzień dostawy, nie warto)

  17. Karolina pisze:

    Najbardziej go lubię , wiadomo raz coś mi się trafi raz nie, nie byłam nigdy rano w dniu dostawy, trochę wkurza mnie że często ubrania zjeżdżają z tych wieszaków i trzeba je zawieszać.
    Karolina ostatnio opublikował…BOUTIQUE SECOND HANDMy Profile

  18. janko pisze:

    Fatalna obsługa wręcz powrót do PRL .TRAKTOWANIE Kupujacego ..Skarga gdzie skarga kierownika nie ma a te wredne babszczyle pyskówka ..Ludzie omijajcie to bagno z tymi szmatami ..no chyba że zmienią personel wraz z tą wysoka staruchą blondyną. co wydaje numerki..

  19. janko pisze:

    Pytam się kto jest kupujący a kto sprzedający Na całym świecie kupującego traktuje sie tak że jest zadowolony a tu niestety ..Tu JEST WARZNIESZA STARA BABA EMERYTKA CO DOSTAŁA TU ROBOTE PRZY ROZDAWANIU NUMERKÓW PRZY PRZYMIERZALNI ….prosze panią wysoka stara blondyno jak bym był pani szefem dawno wyrzucił bym panią na zbity pysk..po prostu jedna osoba psuje ogół..
    janko ostatnio opublikował…RUMPIXMy Profile

    • Astor pisze:

      Zycze temu lumpowi jak najmniej takich klientow ktorzy w taki sposob obrazaja personel troche kultury od klientow a pozniej mozna jechac na personel zenada.

  20. Endy pisze:

    Ktoś coś wie, godziny otwarcia pod czas Bożego narodzenia i w ogóle święt?

  21. Aga pisze:

    Wiecie może jaką jutro jest cena za kg po obu stronach?

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. I Adres TrackBack.

Zostaw odpowiedź

CommentLuv badge